M&MP

MMP Magazyn Online
>MMP Magazyn Online handelextra.pl

Archiwum

KRRiT proponuje ograniczenia w zakresie koncentracji na rynku mediów

Maciej Burlikowski | 29 marca 2017, 06:00

Polsat je krytykuje jako zbyt restrykcyjne i mogące bardziej zaszkodzić rodzimym nadawcom.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) w lutym br. przedstawiła propozycje tzw. kierunków strategicznych prac Rady na lata 2017-2022. Wśród nich są zagadnienia związane z zapewnieniem równych szans polskich i zagranicznych podmiotów na rynku audiowizualnym, a także zapewnienie pluralizmu na rynku mediów, czyli przeciwdziałania nadmiernej koncentracji na rynku (w aspekcie biznesowym). KRRiT proponuje 30-proc. udział w rynku przychodów reklamowych, przychodów z opłat z płatnej telewizji, widowni telewizyjnej, audytorium radiowego jako kryterium pozycji znaczącej. Polsat jest przeciwny. Rada zaprosiła firmy działające m.in. na rynku telewizyjnym do konsultacji tych założeń.

Cyfrowy Polsat (CP), właściciel największej platformy telewizji satelitarnej (3,5 mln abonentów) i właściciel Telewizji Polsat, drugiego obok TVN największego prywatnego nadawcy TV, krytykuje właśnie ten przyjęty przez KRRiT próg 30 proc. na wymienionych rynkach jako kryterium uznania pozycji znaczącej.

CP w swoim stanowisku wskazuje, że obecnie na naszym rynku jest dostępnych ok. 250 telewizyjnych kanałów polskojęzycznych. Przyjęcie 30-proc. progu oznaczałoby, zdaniem firmy, zbyt daleko idące restrykcje i faworyzowałoby podmioty zagraniczne, także spoza Unii Europejskiej. Przy tego typu zapisach nie będzie możliwe również finansowe wparcie mniejszych projektów medialnych przez znaczących krajowych brokerów (sprzedaż pakietowa czasu reklamowego mediów, które mają niewielki udział w rynku).

Zdaniem CP proponowane rozwiązania osłabią przede wszystkim polskie firmy medialne, które stopniowo ulegną fragmentaryzacji, a beneficjentami będą potężne zagraniczne koncerny medialne, działające w skali globalnej.

Cyfrowy Polsat wskazuje, że rewolucja technologiczna (internetowa), która pociągnęła za sobą zmiany modelu konsumpcji treści telewizyjnych i wideo sprawia, że nadawcy telewizyjni konkurują już nie tylko pomiędzy sobą, ale również z firmami takimi jak Google (YouTube), Netflix, Showmax, mającymi bazy klientów liczone w dziesiątkach milionów, oraz międzynarodowymi koncernami działającymi na krzyżujących się rynkach, czyli np. Vivendi czy News Corporation.

Jako przykład, że może to skutkować wykupowaniem polskich firm mediowych przez zagranicznych graczy Cyfrowy Polsat przytacza przykłady z ostatniego konkursu na kanały bezpłatnej naziemnej telewizji przeprowadzonego przez KRRiT jesienią 2015 r. (MUX 8). Dwie firmy spośród czterech, które uzyskały koncesję na MUX 8, zmieniły w sposób istotny swoją strukturę właścicielską: spółka Green Content (kanał Metro TV), która w chwili rozstrzygnięcia konkursu była w 100 proc. zależna od Agora SA, a obecnie jest w połowie własnością Discovery Polska SA, docelowo najprawdopodobniej Discovery nabędzie 100 proc. udziałów w Green Content. Ponadto podano przykład spółki Cable Television Networks & Partners (kanał Zoom TV), która w chwili rozstrzygnięcia konkursu była własnością Polskiej Fundacji Wspierania Rozwoju Komunikacji Elektronicznej PIKSEL. Obecnie większościowym udziałowcem jest Kino Polska SA TV, należąca do SPI International BV.

"Próby wprowadzenia kolejnych ograniczeń i przepisów, które mogłyby negatywnie wpłynąć na polskich nadawców, doprowadzą ostatecznie do przejmowania kolejnych kanałów i firm medialnych przez firmy zagraniczne" - czytamy w stanowisku Cyfrowego Polsatu.

Czytaj więcej na temat: , , , , , , , , , , , , , , ,