M&MP

MMP Magazyn Online
>MMP Magazyn Online handelextra.pl

Archiwum

LIST DO REDAKCJI DS "MIMP"

Serwis Dzienny | 28 czerwca 2001, 00:00

Krzysztof Golonka, dyrektor działu internetowego w CR Media, nadesłał do redakcji apel następującej treści: "Rynek reklamy internetowej - w przeciwieństwie...

Krzysztof Golonka, dyrektor działu internetowego w CR Media, nadesłał do redakcji apel następującej treści:

"Rynek reklamy internetowej - w przeciwieństwie do całego rynku reklamowego ogarniętego stagnacją - nadal rozwija się dość dynamicznie (w tym roku zanotuje co najmniej kilkudziesięcioprocentowy skok), mimo to jest to wzrost znacznie niższy od oczekiwanego. Wielu zastanawia się, jakie są przyczyny takiej sytuacji. Oczywiście jest ich kilka, poczynając od tych najbardziej irracjonalnych, jak "zła pogoda" dla Internetu w ogóle, w związku z załamaniem koniunktury na Nasdaq, aż po te racjonalne - takie jak brak rzetelnej informacji o rynku reklamy internetowej.

Na tym ostatnim problemie chciałbym się skoncentrować. Zmobilizowały mnie do tego liczne telefony osób zabiegających o mój komentarz do opublikowanych przez Interię wyników sprzedaży za pierwszy kwartał tego roku (prawie 2 mln zł). Przyznaję, że i mnie informacja ta wprawiła w pewne zakłopotanie, ponieważ z jednej strony nie sądzę, aby spółka giełdowa pozwoliła sobie na podawanie nieprawdziwych danych, z drugiej zaś 2 mln zł wydaje mi się kwotą mocno zawyżoną. Abstrahując od sytuacji na rynku, tak wysoki poziom przychodów oznacza naprawdę, że Interia może mieć większy udział w rynku reklamowym niż na przykład Onet. A przecież ma ona trzykrotnie mniejszą oglądalność i - jak wynika z monitoringu CR Media - nie mogła narzekać na nadmiar reklamodawców. Boję się, że wielu potraktuje tę informację jako kolejny dowód na to, że rynek reklamy internetowej jest niezbadany i niewiarygodny. Aby moja krytyka miała konstruktywny charakter, czuję się w obowiązku wskazać winnych tej sytuacji oraz zaproponować rozwiązanie problemu. Winę ponoszą ci, którzy dzisiaj najgłośniej narzekają na niewystarczające zainteresowanie reklamą internetową, czyli wydawcy, tj. Onet, WP, Interia, Agora, Presspublica, Vogel Publishing. To właśnie te firmy już jakiś rok temu powołały spółkę pod nazwą Polskie Badania Internetu (PBI). Jej celem było wyłonienie standardu badań Polskiego Internetu. Najpierw ma być standard, potem reszta - argumentowano. Minął rok i... nic. Z pełnienia swojej funkcji zrezygnował prezes PBI. Teraz zaś docierają do mnie wieści, że jej prace hamuje Agora (ciekawe dlaczego?). Ale nawet jeśli w końcu uda im się coś wspólnie zrobić, to i tak nie zostanie rozwiązany problem audytu wydatków reklamowych w Internecie, bo takiego zadania spółka PBI na swoje sztandary nie wpisała.

Nie powiem, żeby mnie to dziwiło. Nieliczni bowiem wiedzą, że audyt wydatków na reklamę w Internecie miał się rozpocząć już w III kwartale 2000, że miał być realizowany przez PriceWaterhouseCoopers we współpracy z polskim oddziałem Internet Advertising Bureau (IAB). Swego czasu miałem przyjemność prowadzić rozmowy w tej sprawie i z przykrością, a i ze wstydem muszę przyznać, że inicjatywa ta wówczas spotkała się z bojkotem znaczących wydawców zrzeszonych w IAB (Onet, WP). Bojkotem dla mnie niezrozumiałym, bo ze strony IAB, a także wydawców działanie takie nie wymagało ponoszenia jakichkolwiek kosztów (co podobno dzisiaj jest jednym z głównych hamulców prac PBI). Prawdopodobnie obawiano się, że wiarygodne dane zachwieją ich wyceną w chwili, gdy przygotowywali się bądź do wejścia na giełdę, bądź do pozyskania inwestora. Teraz jednak, kiedy już prawie wszyscy mają ten etap za sobą, przyszedł może czas zatroszczyć się o rozwój rynku, z którego nadal chcą czerpać gros swoich przychodów.

Jednak aby ponownie rozpocząć prace nad organizacją badania wydatków reklamowych w Internecie, potrzebna jest deklaracja współpracy ze strony wszystkich głównych wydawców".

Czytaj więcej na temat: ,