Zagranica

IKEA podnosi ceny, średnio o 9%

Po raz pierwszy, odkąd wyższe koszty zaczęły wpływać na światową gospodarkę, musimy przenieść ich część na naszych klientów - tłumaczy Tolga Öncü, kierownik ds. operacji detalicznych w IKEA Retail (Grupa Ingka).

Jak informuje IKEA, w czasie pandemii wzrósł popyt na produkty, które wspierają nowe potrzeby związane z częstszym przebywaniem w domu, a co za tym idzie – dostosowaniem ich do realiów, jakimi są praca i nauka zdalna. Są to między innymi meble do pracy, meble ogrodowe i rozwiązania do przechowywania.
Podobnie jak wielu innych detalistów Grupa Ingka stanęła w obliczu bezprecedensowego popytu na produkty. I chociaż IKEA sprzedawała więcej niż kiedykolwiek wcześniej, wciąż nie było możliwe zaspokojenie potrzeb wszystkich klientów.

W roku finansowym 2021 inwestycje firmy wyniosły 3,2 mld euro. Dotyczyły one sklepów stacjonarnych, sieci dystrybucji i obsługi klienta, transformacji wielokanałowej, cyfrowego doświadczenie klienta, energii odnawialnej, pojazdów o zerowej emisji i leśnictwa. Te inwestycje oznaczały, że IKEA mogła kontynuować obietnicę oferowania klientom szerokiej gamy produktów do wszystkich domowych przestrzeni jednocześnie. – Podczas pandemii pomimo rosnących wokół nas kosztów Grupa Ingka utrzymywała ceny na stabilnym poziomie, mając na celu utrzymanie jak najniższych cen dla klientów – powiedział Tolga Öncü, kierownik ds. operacji detalicznych w IKEA Retail (Grupa Ingka). I dodał, że to była właściwa decyzja. – Niestety, teraz, po raz pierwszy, odkąd wyższe koszty zaczęły wpływać na światową gospodarkę, musimy przenieść ich część na naszych klientów – mówi Tolga Öncü.

I tak ceny wzrosną na rynkach, gdzie obecna jest Grupa Ingka, odzwierciedlając zmieniające się warunki ekonomiczne, które mają wpływ na wszystkie branże. Średni wzrost wyniesie około 9% na całym świecie, jednak będzie się on różnił w poszczególnych krajach, gdzie operuje Grupa Ingka, odzwierciedlając lokalną sytuację inflacyjną, w tym kwestie związane z towarami i łańcuchem dostaw.

Największy wzrost kosztów spowodowany transportem i cenami zakupu będzie w Ameryce Północnej i Europie -Podejmujemy teraz ten trudny krok, aby zapewnić, że możemy sprostać naszemu celowi, jakim jest stworzenie lepszego życia codziennego dla wielu ludzi oraz zachowanie naszej konkurencyjności i odporności firmy. Jednak przystępność cenowa zawsze będzie dla nas kamieniem węgielnym – zapewnia Tolga Öncü.

I dodaje, że IKEA bardziej niż kiedykolwiek jest zaangażowana w poszerzanie oferty produktów w niskich cenach. Ambicją firmy jest, aby w przyszłości ponad połowę asortymentu stanowiły właśnie najtańsze produkty.

Tagi