Kraj

Reklama

Marketing

Top news

UOKiK: Telekomy nie powinny reklamować internetu "5G", jeśli to nie jest 5G

Urząd wszczął postępowanie w sprawie reklam Playa i Plusa. Klienci sieci Plus skarżyli się na nieprawidłowe działanie technologii 5G, mimo że posiadali urządzenia umożliwiające jej obsługę.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął postępowanie wobec dwóch operatorów komórkowych: P4 (sieć Play) i Polkomtel (sieć Plus) w sprawie ich reklam zachwalających “internet 5G”. Ze skarg konsumentów wynikało bowiem, że nie mogą oni skorzystać z tej technologii, mimo zapewnień ze strony przedsiębiorców.

– Rzetelna informacja o zasadach działania technologii, np. o tym, czy telefon konsumenta obsługuje częstotliwość sieci 5G danego operatora, oraz o cenie właściwej dla usługi o określonych właściwościach ma dla konsumenta kluczowe znaczenie przy podjęciu decyzji o skorzystaniu z oferty – podkreśla Tomasz Chróstny, prezes UOKiK. – Istotne z perspektywy użytkownika warunki oferty muszą być przedstawione wprost – bez gwiazdek, nieczytelnej czcionki, licznych odniesień, w przeciwnym razie mogą wprowadzać w błąd.

Klienci sieci Plus skarżyli się na nieprawidłowe działanie technologii 5G, mimo że posiadali urządzenia umożliwiające jej obsługę. Z kolei abonenci Playa na podstawie informacji w reklamach byli przekonani, że prezentowana w nich cena wraz z urządzeniem obejmuje internet w prędkości 5G. Małym drukiem znalazła się informacja, że ani przedstawiana taryfa, ani urządzenie nie obsługują tej technologii.

Choć te postępowania prowadzone są wobec Playa i Plusa, sytuacja dotyczy wszystkich operatorów komórkowych w kraju, także Orange i T-Mobile. Wszyscy bowiem reklamują telefonię komórkową “5G”, mimo że nie jest to wcale ta wyczekiwana następna generacja sieci komórkowej. Wprowadzenie 5G bardzo się w Polsce opóźnia. Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE), państwowy regulator rynku telekomunikacyjnego, wiosną 2020 r. rozpoczął aukcję na częstotliwości z zakresu 3,6 GHz, którą następnie unieważnił. Powodem były rządowe plany względem cyberbezpieczeństwa. I przez kolejne już blisko dwa lata nie udało się tej aukcji przeprowadzić. Operatorzy komórkowi nie chcieli czekać i na bazie już posiadanych częstotliwości, dzięki łączeniu pasma, zaoferowali coś, co można określić jako 4,5G, nazywając ją na wyrost “5G”. Prawdziwe 5G, według standardu Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU), musi zapewniać transfer komórkowy na poziomie minimum 50 Mbit/s, w gęsto zabudowanym terenie.

To Play i Plus zapoczątkowały nazywanie 4,5G technologią “5G”, Orange i T-Mobile, nie chcąc pozostać w tyle, z oporami, ale do tego dołączyli. Z jednej strony można zrozumieć operatorów, że z powodu dwuletniego opóźnienia nie z ich winy nie mogą oferować “prawdziwego” 5G, ale z drugiej – na co właśnie zwraca uwagę UOKiK – jeśli się coś obiecuje w reklamach, to trzeba się z tego wywiązać.