Kraj

Wyniki Sfinksa pokazują, jak mocno koronawirus uderzył w branżę gastro

Restauracyjna spółka w br. miała o połowę niższe przychody.

Sfinks Polska zarządza siecią 134 restauracji (48 własnych i 86 franczyzowych). 70 lokali działa pod marką Sphinx, 48 – pod szyldem Piwiarnia, a 11 to restauracje marki Chłopskie Jadło. Z powodu epidemii koronawirusa spółka wypowiedziała niektóre umowy najmu i zamknęła część lokali – ogółem w ciągu roku liczba prowadzonych przez nią restauracji zmalała o 46.

Przypomnijmy, że w związku z ogłoszeniem stanu epidemii od 14 marca do 17 maja br. obowiązywał w Polsce zakaz prowadzenia sprzedaży usług gastronomicznych w lokalach (działalność była prowadzona jedynie w zakresie sprzedaży w kanale delivery, która akurat w przypadku Sfinksa stanowiła nieistotny udział w sprzedaży). Od 18 maja br. restauracje wznowiły sprzedaż, ale działalność gastronomiczna była obarczona dodatkowymi wymogami sanitarnymi (odstępy pomiędzy klientami, koszty maseczek, środków dezynfekujących itp.), a ponadto konsumenci w zdecydowanie mniejszej liczbie odwiedzali lokale. Z uwagi na rosnącą liczbę zakażeń koronawirusem 24 października br. ponownie wprowadzono lockdown.

W efekcie przychody z działalności gastronomicznej Sfinks Polska w trakcie dziewięciu miesięcy br. spadły o blisko 50% – do 55 mln zł (z ok. 109 mln zł w analogicznym okresie ub.r.).